Vortal Budo Vortal Budo
FORUM | ALBUM | OSTRZEŻENIA | UŻYTKOWNICY | GRUPY | REGULAMIN | REDAKCJA | IGNORUJ | PROFIL
In BOX KNAJPA | SZUKAJ        Rejestracja    Zaloguj
Uderzenia w punkty witalne - literatura

Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Vortal BUDO : KARATE
Strona 2 z 3
Uderzenia w punkty witalne - literatura
Autor Wiadomość
risk

Wiek: 45
Dołączył: 25 Sie 2004
Posty: 1048

Pomógł: 3 razy
Wysłany: 30 Październik 2016, 23:04   

robalecki napisał/a:
najlepszy będzie zwykły sierp a dźwignia to kimura?


Pewnie wtedy najlepszy będzie zwykły sierp, albo kimura.
 
 
waza-ga mitsuku

SW: Karate
Dołączył: 27 Wrz 2009
Posty: 17
Skąd: Kraków

Wysłany: 31 Październik 2016, 10:27   

Nawiązując do początku posta - video z stażu Okinawan Kempo w Krakowie z Renshi Ludwik Orthwein 5 Dan

 
www.okinawskie-karate-krakow.pl
 
 
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1281

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 31 Październik 2016, 22:19   


tu jest klatka kiedy atakujacy zakonczyl swoja technike - pol metra od twarzy broniacego sie - ten jak stal wmurowany w ziemie tak ustal dalej, zaczal schodzic z linii jak atakujacy skonczyl 2 proste.
wytlumaczy mi to ktos :?:
mi w ten sposob wyjda takie dim maki ze glowa mala
 
 
złowieszczek

SW: Różne
Dołączył: 08 Cze 2015
Posty: 417

Wysłany: 31 Październik 2016, 23:45   

objaśniał technikę, czepiasz się
 
 
risk

Wiek: 45
Dołączył: 25 Sie 2004
Posty: 1048

Pomógł: 3 razy
Wysłany: 1 Listopad 2016, 00:02   

złowieszczek napisał/a:
objaśniał technikę, czepiasz się

Słuszna uwaga, gdyby nie fakt, że pan z Krakowa, instruktor w klubie, na swojej stronie www gani właśnie takie pokazywanie technik, które jest nierealne :cool:
 
 
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1281

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 1 Listopad 2016, 00:09   

złowieszczek napisał/a:
objaśniał technikę, czepiasz się

i jak mu w tym objasnieniu przeszkadzalo to zeby atak byl wykonany w prawidlowym dystansie? przeciez dokladnie wiedzial jaki bedzie atak
juz nawet nie wspomne ze przeciwnik wzial i po prostu wykonal 2 ataki w proznie i zamarl, w normalnej sytuacji jak ci mietek wykona 2 uderzenia nawet zakladajac ze w powietrze zupelnie (czyli powiedzmy ze ty sie przemiesciles z linii 1 ataku to przeciez 2 zostanie uderzony w miejsce dopasowane do tego przemieszczenia - tu tego nie widac nawet bo i po co jak atak jest o kilometry za daleko) a ty sie przemiescisz to on sie dopasuje z pozycja do tego przemieszczenia - itd. przeciez tu jest cala sztuka a nie w kopaniu stojacego jak kolek faceta w kolana, albo waleniu go gdzies po szyi
 
 
Akahige

Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 2623

Pomógł: 4 razy
Wysłany: 1 Listopad 2016, 01:46   

Cytat:
juz nawet nie wspomne ze przeciwnik wzial i po prostu wykonal 2 ataki w proznie i zamarl,...

No, a potem zaliczył cztery kopy pod rząd w wewnętrzną stronę nogi w pobliżu kolana. Nie ma siły, żeby mu to kolano w końcu nie pierdykło, jak nie zaraz, to kiedyś. No i te szarpane dźwignie, walenie w łokieć. Ech, te "tradycyjne" metody, na trzy zdrowaśki do piekarnika...Jak by u nas na treningu BJJ ktoś tak szarpał balachy, toby dostał taki opier...że strach. A tu, proszę, ludziska się jeszcze cieszą. :nie:
 
 
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1281

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 1 Listopad 2016, 11:28   

Akahige napisał/a:
No, a potem

akurat o tym co potem nie pisalem zupelnie
jak sie juz teleportujesz obok ataku pod wlasciwym katem a przeciwnik stoi jak slup to sobie potem mozesz szarpac, glaskac, dim makowac, nawet go w czolko cmokac.
 
 
Akahige

Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 2623

Pomógł: 4 razy
Wysłany: 1 Listopad 2016, 20:50   

Ja tak kiedyś ćwiczyłem, wiec się wypowiem. Otóż po latach trenowania technik przeciw pojedynczym ciosom (aikido ) postanowiłem sprawdzić, czy da się coś zrobić, gdy przeciwnik zaatakuje kombinacją lewy-prawy. I wtedy pojawia się banalny problem: brak jakiegokolwiek sprzętu ochronnego. Gdy nie masz rękawic ani nawet ochraniacza na zęby, to się boisz, że stracisz jedynkę jak się coś omsknie. Co więcej, partner też się boi, że wybije komuś jedynkę, więc obaj ćwiczący instynktownie pozostają w nieprawidłowym dystansie. Ten sam problem pojawia się gdy ćwiczysz techniki tanto dori drewnianym nożem. Do tego brak sparringów sprawia, że ładnie wyglądająca kombinacja nie ma szansy aby przekształcić się ze schematu ruchowego w otwarty nawyk czuciowo-ruchowy i prawidłową reakcję ruchową.
 
 
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1281

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 1 Listopad 2016, 23:01   

Cytat:
Co więcej, partner też się boi, że wybije komuś jedynkę, więc obaj ćwiczący instynktownie pozostają w nieprawidłowym dystansie.

ja tez tak kiedys cwiczylem troche lat niestety a potem cwiczylem tez nie za dobrze ale juz lepiej, w sensie stopniowo zwiekszajac predkosc da sie dojsc do tego zeby cwiczyc stosunkowo szybko, w miare silnie i w prawidlowym dystansie.
Rory Miller kiedys tam wylistowal jak mozna cwiczyc zeby sie nie pozabijac; albo ochraniacze, albo zredukowac predkosc, albo falszywy dystans albo na ktoryms stawie sie rozluzniasz - z czego o ile pamietam uwazal za cwiczenie w falszywym dystansie za najgorsze jesli chodzi o wyrabianie nawykow. 2 troche mniej gorsze jest takie cwiczenie ze atakujacy bardzo zwalnia a broniacy sie nie - pokazy systemy robia to chyba najczesciej.

i tu jest film z jakimis tam pewno nawet dzialajacymi technikami typu kop w bok kolana - ale co z tego jak tego dojscia do atemi co moim zdaniem jest najciezsze - nijak sie nie dowiem z tych filmikow.

inna sprawa dla mnie ciekawa - bo tez bylem tego troche ofiara za mlodu - to czy takie cwiczenie ze atakujacy nieruchomieje i biernie czeka na dosyc mocny kontratak, mniej lub bardziej swiadomie programuje tych uczniow w wierze ze sensej ma zdolnosci iscie magiczne i potem jak z nim sparruja to mniej lub bardziej swiadomie reaguja przesadnie na te techniki.
 
 
jersey


SW: Karate
Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 2409
Skąd: Jersey

Pomógł: 3 razy
Wysłany: 2 Listopad 2016, 14:59   

Gdybyście te mądrości pisali o kimkolwiek innym tobym przybił piątkę.
Absolutnie racja i potępiam takie postępowanie.
Tutaj jednak się obśmiałem.

Byłem, próbowałem...sprawdźcie Ludwika :grin:
Ostrzegam, boli długo.
 
Miłośnik sztuki Livien
 
 
risk

Wiek: 45
Dołączył: 25 Sie 2004
Posty: 1048

Pomógł: 3 razy
Wysłany: 2 Listopad 2016, 16:51   

jersey napisał/a:
Ostrzegam, boli długo.

Ha! W to nikt tu nie wątpi.
 
 
czarny msciciel

Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 1281

Pomógł: 9 razy
Wysłany: 2 Listopad 2016, 18:31   

jersey napisał/a:
...sprawdźcie Ludwika

ja konetuje to co jest pokazane na tym filmie,
jesli taki sprawdzian ma wygladac tak ze stane a ktos mnie kopnie w kolano to nie watpie ze boli
natomiats byc moze Ludwik ma inne umiejetnosci ale na tym filmie nie specjalnie je prezentuje
 
 
Akahige

Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 2623

Pomógł: 4 razy
Wysłany: 2 Listopad 2016, 20:15   

Cytat:
Ostrzegam, boli długo.

No, jak zaliczysz cztery kopy pod rząd w wewnętrzną stronę kolana to musi boleć.
 
 
robalecki


SW: Karate
Wiek: 38
Dołączył: 25 Wrz 2012
Posty: 231
Skąd: Kraków

Pomógł: 2 razy
Wysłany: 3 Listopad 2016, 14:43   

Kopy bolą ale Ludwik nie robił ich bezpośrednio w kolano więc nie były kontuzyjne. Ja osobiście troszkę bałem się tych szarpanych dźwigni ale na mnie robiono je z wyczuciem i było ok. Techniki napewno które Ludwik prezentował napewno są skuteczne - tak podsumuje powyższe :)
 
Czarny pas origami-do
 
 
Strona 2 z 3
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Vortal BUDO : KARATE
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Template edit by: quaint.pl  | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group